sobota, 30 maja 2015

Błatnia

Wędrówek z mamą ciąg dalszy :)
Wyruszyliśmy kolejką linową na Szyndzielnię, stamtąd prosto już na Błatnią. Do domku tak samo, tylko kolejkę olaliśmy i pobieglismy z buta.
Po drodze spotkaliśmy dzięcioła czarnego i ulewę. Poniżej macie dzięcioła, ulewy Wam nie damy, bo chroniliśmy aparat. Umokliśmy okropniście, ale to nam nie straszne.

dzięcioł czarny from Ejnar on Vimeo.

Teraz bolą mnie nogi, mamę też. Ale pozwoliła mi oglądać Forresta Gumpa :) a on sie kończy o 23.00 :OOOOO

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz