Wróciłem :) Jestem.
Przepraszam wszystkich tych, którzy czekali na moje opowieści, ale przez cały czas pobytu w Szkocji darmowy dostęp do netu trafił się tylko raz, w ostatni dzień, w markecie. Pozostałe dni to płatne 20 minut... szkoda gadać.
Nieważne. Teraz jestem już w domku, a tu net krąży sobie spokojnie między ścianami. Nadrobię wszystko :)
Na razie zamieniam się w kibica.
To mój osbisty wkład w kibicowanie ;) zmrużcie oczy
Do jutra :)
czwartek, 7 czerwca 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz